Irak zamierza być drugi w tabeli ligi naftowej
Irak dąży do prześcignięcia Iranu jako posiadacza drugich co do wielkości udokumentowanych rezerw ropy.
Umocni w ten sposób swoją pozycję najciekawszego dla branży obszaru jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych złóż. Władze w Bagdadzie zawarły w piątek porozumienie z Royal Dutch Shell oraz CNPC z Chin w sprawie dwóch dużych pól naftowych. Wcześniej podobne umowy podpisano z Exxon Mobil, Eni i BP. Konsultanci, którzy analizowali kontrakty zawarte przez Bagdad twierdzą, że świadczą one o silnym przekonaniu koncernów co do możliwości zastosowania nowoczesnej technologii wiertniczej. Pozwoli ona uzyskać o wiele więcej ropy ze złóż, niż wcześniej było to możliwe.
Udokumentowane rezerwy Iraku wynoszą obecnie 115 mld baryłek, mniej niż 137 mld w Iranie i rekordowe 264 mld w Arabii Saudyjskiej. Ale irackie dane pochodzą z lat 70., sprzed wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań, które przeobraziły branżę. Raad Alkadiri, ekspert ds. irackich w waszyngtońskiej firmie PFC Energy stwierdził, że koncerny naftowe zaproponowały Irakowi bardzo dobre warunki bo są przekonane, iż ze złóż da się uzyskać więcej ropy, niż na ogół się zakłada.
Falah al-Khawaja, który przepracował 41 lat w irackim sektorze naftowym zanim został niezależnym konsultantem, obliczył na podstawie ofert, że za trzy lata. Irak prześcignie Iran pod względem udokumentowanch rezerw. - To nie są małe firmy. Badały sytuację w Iraku przez pewien czas – stwierdził. Jak ostrzega Alkadiri, powrót Iraku do roli poważnego producenta ropy spowoduje problemy w łonie Opec. Kartel będzie on zmuszony do zmniejszenia limitów wydobycia dla wielu swoich członków, aby wyjść na przeciw potrzebom Iraku. Limit Iraku nie był przestrzegany od czasów nałożenia przez ONZ sankcji na ten kraj w początku lat 90.
Jeśli irackie rezerwy wzrosną, pojawi się presja, aby odejść od przyjętej przez Opec polubownie zasady, że iracki limit nie jest większy od irańskiego. - Irakijczycy dają jasno do zrozumienia, że nie uznają się już za równych Irańczykom. Chcą być porównywani z Arabią Saudyjską – stwierdził Alkadiri.
Podczas aukcji Royal Dutch Shell i malezyjski Petronas uzyskały prawo eksploatacji gigantycznego pola naftowego Majnoon, po tym jak zobowiązały się podnieść wydobycie z 46 tys. baryłek dziennie do 1,8 mln. Z warunków kontraktu wynika, że Irak płaci 1,39 dol. za każdą dodatkową baryłkę. Ta niewielka suma odzwierciedla wysoki poziom konkurencji, twierdzą analitycy. Najnowsze umowy idą w ślad za kontraktami zawartymi przez Irak z ExxonMobil, Eni i BP. Ogółem koncerny naftowe zobowiązały się do podniesienia w ciągu dekady produkcji o 7,3 mln dziennie do poziomu 10 mln – czyli więcej niż wynosi obecne wydobycie Arabii Saudyskkiej. Iracka aukcja jeszcze się nie zakonczyła. Ministerstwo ds. ropy wystawi w sobotę na sprzedaż kilka następnych pól, między innymi wielkie pole West Qurna.
Carola Hoyos
Financial Times 12-12-2009